Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2014

Dystans całkowity:1510.75 km (w terenie 1073.00 km; 71.02%)
Czas w ruchu:96:07
Średnia prędkość:15.72 km/h
Maksymalna prędkość:68.10 km/h
Suma podjazdów:29554 m
Maks. tętno maksymalne:179 (91 %)
Maks. tętno średnie:137 (69 %)
Suma kalorii:42574 kcal
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:62.95 km i 4h 00m
Więcej statystyk

Lago di Ledro

Piątek, 4 lipca 2014 · Komentarze(0)
Ostatni dzień zmagań w górach, tym razem trasa dość łatwa i przyjemna do jeziorka Ledro i ścieżki wokoło niego prowadzącej :)






Powrót zaplanowany był troszkę innym, nieznanym nam odcinkiem którym jedziemy. Okazało się że na drodze były niezłe tv i było dość stromo. większość jakoś przejechałem, ale dość stromy zjazd  odpuszczam


Wracamy znanym nam odcinkiem w kierunku Via del Ponale

Monte Baldo supergiro

Czwartek, 3 lipca 2014 · Komentarze(4)
Największy hardcore jeśli chodzi o wyprawę. Na początek prawie 1700 m podjazdu - nie ma zmiłuj :/
a później tylko lepiej.
Pogoda dopisała, bardzo ciepło, widoki super.



Tym oto fragmentem kończy się 1700 m podjazdu i zaczynają się widoki :) 


W tle Monte Tremalzo


Taki sobie widoczek w tle






Po nacieszeniu się widokami teraz zaczyna się prawdziwa jazda, na zdjęciu fragment który nie był w planie


Nasza trasa prowadzi dokładnie tym fragmentem drogi

Przedzieramy się polami a raczej pastwiskami




Po przedarciu się przez pastwiska ukazują się nam oto takie widoki :)


I świetny singielek którym będziemy jechać






Jadąc dalej czuję że koło tylne coś mi ucieka. Niestety schodzi powietrze. Póżniej określiłem to jako przygodę dnia - flak na ścieżce (a właściwie rozcięta opona na ostrych kamieniach) - jeszcze nigdy wymiana dętki nie sprawiła mi tyle przyjemności - widoki obłędne :)









Docieramy do jakiegoś schroniska na 1600 m gdzie napełniamy płyny i jedziemy dalej


Widoki dalej obłędne







Zatrzymujemy się w kolejnym schronisku na spaghetii


Końcówkę trasy pamiętam jako mękę. Niby stary asfalt, później szuter, jednak nogi już zmęczone i lekko nie było





Pozostaje nam jeszcze najtrudniejszy z całej trasy zjazd asfaltem Punta Veleno, ponad 8 km o nachyleniu ponad 20% - hamulce cierpiały :/




Patent dnia, skończył się prąd w Garminie, więc skorzystałem z PowerBank. Ale nie miałem go gdzie umieścić, więc znalazłem sposób :)


I jeszcze jeden odcinek. W poradniku jest napisane że ten dukt był zbudowany za Cesarstwa Rzymskiego i przetrwał do dziś. My więc nim jedziemy


Końcówka to asfalt do lokum. Z całej trasy niewiele zabrakło do przekroczenia granicy 3 tys m przewyższenia, może kiedyś??

Wokoło jeziora aż do Malcesine

Środa, 2 lipca 2014 · Komentarze(0)
Po zmaganiach pełnych ciężkich podjazdów, tym razem dzień odpoczynku i spokojnej jazdy wzdłuż wybrzeża.

Parking rowerowy przy sklepie :) trzeba troszkę się polansować :D

Jeziorko i zameczek







Passo Due Sassi - Cavedine

Wtorek, 1 lipca 2014 · Komentarze(2)
Tym razem zmagania poszły w kierunku Monte Velo i punkt widokowy Passo Due Sussi. Podjazd nie była tak ciężki i wymagający jak poprzednie, jednak przewyższenia swoje robią. Na początek troszkę błądzimy, bo wjechaliśmy nie w tej skręt, jednak szybko trafiamy na właściwą ścieżkę i docieramy do kolejnego punktu widokowego






Jedziemy dalej wyznaczonym trackiem.Po drodze widzimy jakiś dziwną sztukę tworzoną na wolnym powietrzu :)









Pogoda dziś była niepewna, burza krążyła i widać było jak w oddali pada. Nas na szczęście to ominęło.